Cube - Teoria trzech wymiarów.
sobota, 11 maja 2013
Bo tak, bo to piękny kraj.
Powiedziałem dziś znajomej, że dawno nie zaglądała na swojego bloga.. a ja? od stycznia. Heh jakbym o nim zapomniał ;/ u mnie wszystko dobrze. Nie długo koniec nauki i pora do pracy znów. Chciałbym znaleźć pracę.. ale czy ktoś mi powie jak to zrobić w Polandii? dziwnej nibylandii? Nie lubię tego mówić bo kraj piękny ale ludzie kurwy. Nie wiem jak to zmienić ale dzisiejszy system jest totalnie bez sensu. Ludzie, słowianie chcą udawać tych idiotów z zachodu. po co? A chuj wie. ciemnota i zacofanie, pedalstwo na ulicach prostak i pospolity cwaniak się szerzy. Każdy na wzór zachodni chciałby iść na studia i po studiach siąść na dupie i tylko ciągnąć pieniądze. Głupie społeczeństwo.. nie doceniacie fachowców którzy spierdolili dawno na zachód a tych którzy teraz się uczą kończą to technikum pytacie o wykształcenie (suki głupie z was), a jak powie że technik to śmiejecie mu się w twarz bo "nie ma studiów" a na chuj takiemu elektrykowi czy hydraulikowi studia wy pojebańcy? po szkole 2 lata praktyki? Ochujeli. 7 zł na godzinę? nawet przy pracy 10h dziennie = 70 zł - podatek - dojazd zostaje ci kurwa 45 -55 zł, ja jebie jedna wizyta w sklepie to 100 zł kurwa. Żeby kupić jedzenie trzeba dwa dni pracować? co za pojebany kraj banda skurwysynów. Bezmózgi. Kupujcie dalej chińszczyznę.. czosnek chiński, a nawet cebulę wszystko z chin kupujcie kurwy bo tanie! Nie zdziwcie się jak wam na USG czy RTG jaki skorupiak potem wyjdzie. Wspierajcie zachodzni i chiński przemysł bo co polskie to chujowe - bo drogie. No tak! true idioci. Unia europejska, a co to kurwa jest? kolejna instytucja zdzierająca z nas podatki. 50 zł co miesiąc za śmieci? chyba pojebało... za powietrze też będę musiał niedługo płacić? Wprowadźcie euro w PL zobaczycie co to znaczy zbankrutować. Może nie lubię Niemców, ale który kraj po totalnym zniszczeniu w 2 wojnach światowych umiał tak się odbudować by być jednym z 7 najbogatszych państw świata? czasem żałuję że nie jesteśmy pod okupacją niemiecką byśmy chociaż dostatnie żyli. Pojebani ludzie w tak pięknym kraju. Nie zasłużyliście na ziemię o którą walczyli wasi ojcowie i dziadkowie. nic dodać nic ująć.
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Niespodziewany zwrot akcji (part 3 - never ending)
Sprostowanie do poprzedniego posta. Całą sytuację opiszę na dniach w każdym razie facet od zderzaka się zreflektował i chyba sumienie go przycisnęło bo sam zadzwonił do mnie z propozycją odkupienia zderzaka. CDN!
środa, 2 stycznia 2013
A bo jestem lubelandianinem.
Z serii: (part 2 - never ending)
Lubelandia to dziwna nibylandia w której pełno kurwiszcza wszelkiej do chuja maści.
Zaczęło się od tego że zepsuł mi się samochód.. no dobra przeżyję, ale że pytasz gościa czy ma klucz pożyczyć a on - a kup se pan? No ale dobra.. odkręciłem śrubę palcami ( nie pytajcie jak mnie bolały potem palce na 15 stopniowym mrozie) naprawiłem co miałem naprawić i jadę do domu. Jak zwykle z ludźmi ze stancji no norma.. jadę sobie jadę aż tu nagle jakiś frajer wyjechal z cepka babie przed maskę, ona wyhamowała, ja nie. pękł jej zderzak nawet bardzo nie widać było. Standardowo:
- dogadamy się, zadzwonię po męża on się na tym zna bla bla..
- ok
No i zadzwoniła po męża. Facet widać, że pospolity lubelandianin jebany cwaniak od razu z wejścia - bluza kaptur buja się że zrywa chodnik faja w ryju. No ale ok.. ogląda i mówi:
- no wie pan nic się tu bardzo nie stało tam pęknięty zderzak coś tam.
- no dobra to ile pan chce za to?
- a ze 300 zł zderzak 100 za wymianę i ze 100 za lakierowanie.
- yyyyyyyy? a który rocznik samochodu?
- 96r ale wie pan do tego modelu drogie części.
(szybko na neta na telefonie zobaczyć ile zderzak do tego złoma i okazało się że za 30 zł można kupić) >.<
- panie może być tak że ja panu ten zderzak wymienię i będziemy kwita?
- no wie pan fum fum fum bla bla bla ale to koszty coś tam.. no ale dobra..
Mija 3 dni pojechałem do gościa kupiłem zderzak (nowy pod kolor żeby się nie pruł) wymieniłem wszystko pięknie ładnie, a on do mnie z tekstem:
- albo wie pan co? zgłośmy to do ubezpieczalni.. bo to tak na dziko, tak nie można..
- yyyyyyyyy? x2 wtf?
- no wie pan chodź pan spiszemy oświadczenie, pan weźmie ten zderzak odkręci i zabierze.
- no dobra to ja rozkręcam ten złom i stawiam na pustakach radź sobie pan, a oświadczenie to pan masz wiec spierdalaj jebany lubelaku.
I pojechałem do domu. Nie zapomnę tylko jak żona tego złamasa powiedziała:
- no przecież my chcieliśmy dobrze.
Myślałem że ją tam zajebie gołymi rękami.. nie dość że jej tylko kurwa zderzak pękł, wymieniłem 200zł poszło w pizdu ( nie przelewa mi się od jakiegoś czasu) to jeszcze mój przód cały skasowany i zniżki na ubezpieczenie obcieli o pare %% no kurwa ostatni raz taka akcja. Nie odpuszczę kurwa jebanym prostakom do chuja. Będę tępił tych zjebów z lublina póki nie umrę kurwa. 4 raz się przejechałem na nich. Wystarczy. Wysadzić to miasto, nasrać i przyklepać.
"Kraj piękny tylko ludzie kórwy" - oj tak.
Sory jak kogoś z tego popieprzonego miasta obraziłem, wyrobiłem sobie już po prostu zdanie o 90% ludzi z tej dziury.
Co poza tym u mnie? wszystko dobrze :D przytyłem parę kilo przez zimę, ale to norma :)
Z A. mi się układa w szkole w miarę też :)
Co wam dziś zagram?
Two Thirds & Faint - Epiphany (Ghosts Of Paraguay Mix) -
http://www.youtube.com/watch?v=HenJkOYY1A8
Jeden z najlepszych kawałków jaki słyszałem eva. Mogę tego słuchać w nieskończoność i chyba właśnie dlatego słucham tego na dobranoc :p hehe
3m cie się ciepło i do zobaczyska :) obiecuje że next wpis będzie bardziej pozytywny!
Lubelandia to dziwna nibylandia w której pełno kurwiszcza wszelkiej do chuja maści.
Zaczęło się od tego że zepsuł mi się samochód.. no dobra przeżyję, ale że pytasz gościa czy ma klucz pożyczyć a on - a kup se pan? No ale dobra.. odkręciłem śrubę palcami ( nie pytajcie jak mnie bolały potem palce na 15 stopniowym mrozie) naprawiłem co miałem naprawić i jadę do domu. Jak zwykle z ludźmi ze stancji no norma.. jadę sobie jadę aż tu nagle jakiś frajer wyjechal z cepka babie przed maskę, ona wyhamowała, ja nie. pękł jej zderzak nawet bardzo nie widać było. Standardowo:
- dogadamy się, zadzwonię po męża on się na tym zna bla bla..
- ok
No i zadzwoniła po męża. Facet widać, że pospolity lubelandianin jebany cwaniak od razu z wejścia - bluza kaptur buja się że zrywa chodnik faja w ryju. No ale ok.. ogląda i mówi:
- no wie pan nic się tu bardzo nie stało tam pęknięty zderzak coś tam.
- no dobra to ile pan chce za to?
- a ze 300 zł zderzak 100 za wymianę i ze 100 za lakierowanie.
- yyyyyyyy? a który rocznik samochodu?
- 96r ale wie pan do tego modelu drogie części.
(szybko na neta na telefonie zobaczyć ile zderzak do tego złoma i okazało się że za 30 zł można kupić) >.<
- panie może być tak że ja panu ten zderzak wymienię i będziemy kwita?
- no wie pan fum fum fum bla bla bla ale to koszty coś tam.. no ale dobra..
Mija 3 dni pojechałem do gościa kupiłem zderzak (nowy pod kolor żeby się nie pruł) wymieniłem wszystko pięknie ładnie, a on do mnie z tekstem:
- albo wie pan co? zgłośmy to do ubezpieczalni.. bo to tak na dziko, tak nie można..
- yyyyyyyyy? x2 wtf?
- no wie pan chodź pan spiszemy oświadczenie, pan weźmie ten zderzak odkręci i zabierze.
- no dobra to ja rozkręcam ten złom i stawiam na pustakach radź sobie pan, a oświadczenie to pan masz wiec spierdalaj jebany lubelaku.
I pojechałem do domu. Nie zapomnę tylko jak żona tego złamasa powiedziała:
- no przecież my chcieliśmy dobrze.
Myślałem że ją tam zajebie gołymi rękami.. nie dość że jej tylko kurwa zderzak pękł, wymieniłem 200zł poszło w pizdu ( nie przelewa mi się od jakiegoś czasu) to jeszcze mój przód cały skasowany i zniżki na ubezpieczenie obcieli o pare %% no kurwa ostatni raz taka akcja. Nie odpuszczę kurwa jebanym prostakom do chuja. Będę tępił tych zjebów z lublina póki nie umrę kurwa. 4 raz się przejechałem na nich. Wystarczy. Wysadzić to miasto, nasrać i przyklepać.
"Kraj piękny tylko ludzie kórwy" - oj tak.
Sory jak kogoś z tego popieprzonego miasta obraziłem, wyrobiłem sobie już po prostu zdanie o 90% ludzi z tej dziury.
Co poza tym u mnie? wszystko dobrze :D przytyłem parę kilo przez zimę, ale to norma :)
Z A. mi się układa w szkole w miarę też :)
Co wam dziś zagram?
Two Thirds & Faint - Epiphany (Ghosts Of Paraguay Mix) -
http://www.youtube.com/watch?v=HenJkOYY1A8
Jeden z najlepszych kawałków jaki słyszałem eva. Mogę tego słuchać w nieskończoność i chyba właśnie dlatego słucham tego na dobranoc :p hehe
3m cie się ciepło i do zobaczyska :) obiecuje że next wpis będzie bardziej pozytywny!
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Zaraz zaraz... jak to było?
Welcome to hell what you make it.
Minęło sporo czasu odkąd ostatni raz pisałem.. byłem długo chory, jakiś miesiąc wcześniej się coś posypało później nie mogłem się pozbierać, a potem coś się odrodziło - jak feniks z popiołów.
Pisze że byłem chory, ano tak na oskrzela - ale to jakieś dziwne jest bo niby mi przeszło a niby nie i ciągle mnie dusi i mam takie odczucie jakbym coś ciągle tam miał i chce mi się kasłać.
Wiele się zmieniło w moim życiu. Nie jestem już z Aga.. w sumie to chyba dobrze się stało. Za to mam Asie :) nie wiem czemu, ale czuje się z nią jakbyśmy byli razem ze 20 lat po ślubie i w ogóle takie tam pierdoły. Dziwne to no ale cóż :p dobrze nam razem jak cholera!
Mam straszne zaległości przez tą chorobę.. dużo do nadrobienia ;/ a tak mi się nie chce że szok.
Asia to bardzo miła, sympatyczna i przede wszystko bardzo przywiązująca się do ludzi kobieta, która swoje przeszła już w życiu, a miłość w domu nie była jej dana.. Mimo że fajna ma mame to tak średnio się z nią dogaduje a ojciec.. ta.. i zakończmy na tym może kiedyś coś wspomnę na ten temat.
Dziś wylądował u mnie na balkonie gołąb. Jak nie lubię tych zasrywaków tak ten jest jakiś inny (mimo że sra) to jest ładny nie jakiś miejskie szaro bure latające gówno.. ten jest po prostu ladny kolorowy.. wygląda jak jakiś rasowy i w ogóle się nie boi nas.. siedzi na progu balkonu i tylko glówką. Upasiony jak świnia, tak myśleliśmy z chłopakami zrobić z niego rosół :D ale w sumie szkoda go trochę ;p poza tym to syfu byśmy narobili nim tylko hehe
Nie wiem czemu tak mu się spodobał nasz balkon, ale się dowiem! ;p
Jak pewnie widać po tym jak piszę to mam dobry humor.. nawet bardzo :D przytyło mi się kilka kilo jedząc bardzo dużo nawet jak na mnie. Na praktykach w szpitalu stanąłem na wagę a szefowa takie gały zrobiła i pyta gdzie ja te kilogramy chowam :p hehehe nie widać po mnie, ale jestem teraz na prawdę ciężki!
Co u mnie nowego?
"Wiesz: płynie we mnie młoda krew i mam pełno tej weny w środku.."
"Lece jak ptak, pośród tatr moje skrzydła.."
"W żyłach płynie nam młoda krew, w naszych nozdrzach widać gniew, dziś wyraźnie słychać śpiew, to nie blef tylko gniew który siedzi w nas!"
"Czuje w sobie zew, jakbym miał pradawne moce przodków.."
"Mam ogromne ilości mocy, szczególnie w nocy, wtedy słowiańskie dusze nie znają słowa dosyć.
Bimber w puchary posyp, wypijmy za równonoc poczułem w sobie zew, a hejterzy niech płoną!"
Taaa kozacki kawałek zakochałem się w nim. Płyta kozak na prawdę dawno czegoś tak dobrego nie słuchałem jak Równonocy Donatana. Opłacało się kupić.
To by było na tyle ludziska :)
CU L8ER MADAFAKA! ;D
Minęło sporo czasu odkąd ostatni raz pisałem.. byłem długo chory, jakiś miesiąc wcześniej się coś posypało później nie mogłem się pozbierać, a potem coś się odrodziło - jak feniks z popiołów.
Pisze że byłem chory, ano tak na oskrzela - ale to jakieś dziwne jest bo niby mi przeszło a niby nie i ciągle mnie dusi i mam takie odczucie jakbym coś ciągle tam miał i chce mi się kasłać.
Wiele się zmieniło w moim życiu. Nie jestem już z Aga.. w sumie to chyba dobrze się stało. Za to mam Asie :) nie wiem czemu, ale czuje się z nią jakbyśmy byli razem ze 20 lat po ślubie i w ogóle takie tam pierdoły. Dziwne to no ale cóż :p dobrze nam razem jak cholera!
Mam straszne zaległości przez tą chorobę.. dużo do nadrobienia ;/ a tak mi się nie chce że szok.
Asia to bardzo miła, sympatyczna i przede wszystko bardzo przywiązująca się do ludzi kobieta, która swoje przeszła już w życiu, a miłość w domu nie była jej dana.. Mimo że fajna ma mame to tak średnio się z nią dogaduje a ojciec.. ta.. i zakończmy na tym może kiedyś coś wspomnę na ten temat.
Dziś wylądował u mnie na balkonie gołąb. Jak nie lubię tych zasrywaków tak ten jest jakiś inny (mimo że sra) to jest ładny nie jakiś miejskie szaro bure latające gówno.. ten jest po prostu ladny kolorowy.. wygląda jak jakiś rasowy i w ogóle się nie boi nas.. siedzi na progu balkonu i tylko glówką. Upasiony jak świnia, tak myśleliśmy z chłopakami zrobić z niego rosół :D ale w sumie szkoda go trochę ;p poza tym to syfu byśmy narobili nim tylko hehe
Nie wiem czemu tak mu się spodobał nasz balkon, ale się dowiem! ;p
Jak pewnie widać po tym jak piszę to mam dobry humor.. nawet bardzo :D przytyło mi się kilka kilo jedząc bardzo dużo nawet jak na mnie. Na praktykach w szpitalu stanąłem na wagę a szefowa takie gały zrobiła i pyta gdzie ja te kilogramy chowam :p hehehe nie widać po mnie, ale jestem teraz na prawdę ciężki!
Co u mnie nowego?
"Wiesz: płynie we mnie młoda krew i mam pełno tej weny w środku.."
"Lece jak ptak, pośród tatr moje skrzydła.."
"W żyłach płynie nam młoda krew, w naszych nozdrzach widać gniew, dziś wyraźnie słychać śpiew, to nie blef tylko gniew który siedzi w nas!"
"Czuje w sobie zew, jakbym miał pradawne moce przodków.."
"Mam ogromne ilości mocy, szczególnie w nocy, wtedy słowiańskie dusze nie znają słowa dosyć.
Bimber w puchary posyp, wypijmy za równonoc poczułem w sobie zew, a hejterzy niech płoną!"
Taaa kozacki kawałek zakochałem się w nim. Płyta kozak na prawdę dawno czegoś tak dobrego nie słuchałem jak Równonocy Donatana. Opłacało się kupić.
To by było na tyle ludziska :)
CU L8ER MADAFAKA! ;D
poniedziałek, 8 października 2012
Poczujesz bezdech...
Tak.. Wiele się ostatnio działo! O wiele za dużo... no ale cóż? opowieść o tym jak bardzo mam nierówno pod sufitem.
"Ciemność nastała, nie doczekasz kolejnego wersu
To jak ożenek ze śmiercią na wiszącym kobiercu
To w sercu gra mi i nikt tego powstrzymać nie zdoła
Bo zaciskam się na krtani niczym pierdolony boa
Więc zanim wykonasz ruch dobrze zastanów się nad nim
Bo każdy łyk powietrza może być twoim ostatnim."
Od czego by tu zacząć? Od początku? Może zacznę od tego, że ostatnio przez jakiś czas nie układało mi się z A. i nie wiem czy się układa? Różne rzeczy widziałem, różne rzeczy słyszałem.. terapia wstrząsowa zadziałała? Szczerze nie mam pojęcia. Tylko co to za terapia wstrząsowa? zazdrość.. kobiety są bardzo zazdrosne ;> oj tak! zwłaszcza o inną kobietę którą widują codziennie.. Dużo nie trzeba było i długo też nie. Zobaczyłem zmianę to czego chciałem, ale czy coś to dało? Nie mam pojęcia. Jest dobrze :) jestem szczęśliwy.. Tylko jedna rzecz byłaby miła - żeby kobiety robiły to co mówią i mówiły co robią. Świetna sprawa. Co poza tym? Skoro tyle w was odwagi? Żebym pokazał rękę i dał jej dotknąć to może wam też takie zrobić? Bo zrobiłem to dla przyjemności? Przecież:
"Świat należy do odważnych, nikt nie pamięta tchórzy
Niektórzy są głupi, chcą się zabić
Sam zrozumiałem jak bardzo człowiek może być słaby
Wszystkie wady tego świata tworzą moją poezje
Więc wylałem frustracje nagrywając bezdech
To bezsens chłopaku mimo całego syfu
Nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu.
Bo depresja jak tyfus niszczy społeczeństwo
I niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często"
Hah te słowa są tak prawdziwe że aż się dziwię że napisał je ktoś z tak bardzo zrytym łbem.. Wkurwia mnie to, że ktoś mówi mi "jesteś głupi" no fajnie - zabić kogoś czy zrobić sobie krzywdę? Otto jest pytanie! pociąłem się, tak to prawda, ale czemu niby podjąłem złą decyzję? Nie rozumiem.
A czemu się pociąłem? Była impreza, dobra impreza z resztą jak wszystkie u nas -> kolo trzeciej rano coś nie pykło, kumpel tak się spił że już nic nie kontaktował nawrzucał mi "prał brudy". Przegiął.. zrzucił koleżankę z parapetu, we mnie poleciało szkło.. powstrzymałem się, wyszedłem. Wziąłem nóż i ochłonąłem.. dawno tego nie robiłem, ostatnio jak musiałem opuścić szkołę na rok. Przegiął - nie wypije z nim już nigdy w życiu bo nie chce mu zrobić krzywdy, nie chcę mieć namieszane w papierach przez jakiegoś idiotę.
"Na niebo wschodzi słońce w kolorze ponuro czarnym"
Nie spałem całą noc.. To mnie zmieni jeśli już tego nie zrobiło.. nigdy więcej. Nikogo nie skrzywdzę. Nie jestem osobą aspołeczną. Ja muszę tylko naładować akumulatory. Za dużo się dzieje. Za mało czasu dla mnie. Za dużo myśli. Muszę odpocząć.. dajcie wy mi kurwa wszyscy pierdolony spokój.
Jak to się mówi? "siema jak tam? chujowo ale stabilnie" I tak się czuję.
Jestem człowiekiem nieszczęśliwym - usłyszałem to ostatnio od dziewczyny. Nie wiedziałem że to aż tak widać. "Ja nie umiem żyć z ludźmi, więc wywieram na nich presję." Po części tak. Po części dużo mam bo się tego domagałem. nie wiem czy to dobrze.
"Nie chcę prawić morałów bo sam nie jestem święty
W górę szkło, wypijmy za błędy ..."
Dlatego nie będę komentował tu nic, nie będę wyrażał opinii o innych w tym poście. Napisałem jak było i tyle - czysta teoria. Dziękuję do widzenia.
Słoń - Czarne słońce
Ps. czemu nie pisałem? nie miałem weny? O niektórych rzeczach nie chciałem na razie pisać? może i to i to i tamto.. nvm. Przepraszam, że się nie odzywałem.
"Ciemność nastała, nie doczekasz kolejnego wersu
To jak ożenek ze śmiercią na wiszącym kobiercu
To w sercu gra mi i nikt tego powstrzymać nie zdoła
Bo zaciskam się na krtani niczym pierdolony boa
Więc zanim wykonasz ruch dobrze zastanów się nad nim
Bo każdy łyk powietrza może być twoim ostatnim."
Od czego by tu zacząć? Od początku? Może zacznę od tego, że ostatnio przez jakiś czas nie układało mi się z A. i nie wiem czy się układa? Różne rzeczy widziałem, różne rzeczy słyszałem.. terapia wstrząsowa zadziałała? Szczerze nie mam pojęcia. Tylko co to za terapia wstrząsowa? zazdrość.. kobiety są bardzo zazdrosne ;> oj tak! zwłaszcza o inną kobietę którą widują codziennie.. Dużo nie trzeba było i długo też nie. Zobaczyłem zmianę to czego chciałem, ale czy coś to dało? Nie mam pojęcia. Jest dobrze :) jestem szczęśliwy.. Tylko jedna rzecz byłaby miła - żeby kobiety robiły to co mówią i mówiły co robią. Świetna sprawa. Co poza tym? Skoro tyle w was odwagi? Żebym pokazał rękę i dał jej dotknąć to może wam też takie zrobić? Bo zrobiłem to dla przyjemności? Przecież:
"Świat należy do odważnych, nikt nie pamięta tchórzy
Niektórzy są głupi, chcą się zabić
Sam zrozumiałem jak bardzo człowiek może być słaby
Wszystkie wady tego świata tworzą moją poezje
Więc wylałem frustracje nagrywając bezdech
To bezsens chłopaku mimo całego syfu
Nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu.
Bo depresja jak tyfus niszczy społeczeństwo
I niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często"
Hah te słowa są tak prawdziwe że aż się dziwię że napisał je ktoś z tak bardzo zrytym łbem.. Wkurwia mnie to, że ktoś mówi mi "jesteś głupi" no fajnie - zabić kogoś czy zrobić sobie krzywdę? Otto jest pytanie! pociąłem się, tak to prawda, ale czemu niby podjąłem złą decyzję? Nie rozumiem.
A czemu się pociąłem? Była impreza, dobra impreza z resztą jak wszystkie u nas -> kolo trzeciej rano coś nie pykło, kumpel tak się spił że już nic nie kontaktował nawrzucał mi "prał brudy". Przegiął.. zrzucił koleżankę z parapetu, we mnie poleciało szkło.. powstrzymałem się, wyszedłem. Wziąłem nóż i ochłonąłem.. dawno tego nie robiłem, ostatnio jak musiałem opuścić szkołę na rok. Przegiął - nie wypije z nim już nigdy w życiu bo nie chce mu zrobić krzywdy, nie chcę mieć namieszane w papierach przez jakiegoś idiotę.
"Na niebo wschodzi słońce w kolorze ponuro czarnym"
Nie spałem całą noc.. To mnie zmieni jeśli już tego nie zrobiło.. nigdy więcej. Nikogo nie skrzywdzę. Nie jestem osobą aspołeczną. Ja muszę tylko naładować akumulatory. Za dużo się dzieje. Za mało czasu dla mnie. Za dużo myśli. Muszę odpocząć.. dajcie wy mi kurwa wszyscy pierdolony spokój.
Jak to się mówi? "siema jak tam? chujowo ale stabilnie" I tak się czuję.
Jestem człowiekiem nieszczęśliwym - usłyszałem to ostatnio od dziewczyny. Nie wiedziałem że to aż tak widać. "Ja nie umiem żyć z ludźmi, więc wywieram na nich presję." Po części tak. Po części dużo mam bo się tego domagałem. nie wiem czy to dobrze.
"Nie chcę prawić morałów bo sam nie jestem święty
W górę szkło, wypijmy za błędy ..."
Dlatego nie będę komentował tu nic, nie będę wyrażał opinii o innych w tym poście. Napisałem jak było i tyle - czysta teoria. Dziękuję do widzenia.
Słoń - Czarne słońce
Ps. czemu nie pisałem? nie miałem weny? O niektórych rzeczach nie chciałem na razie pisać? może i to i to i tamto.. nvm. Przepraszam, że się nie odzywałem.
wtorek, 17 lipca 2012
Niespokojna dusza.
"Z moich fundamentów wiary pozostała garść trocin
Tu ludzie piją więcej niż są w stanie wypocić
Życie pędzi jak pocisk, nie jesteśmy już młodzi
Już dawno ludzka głupota przestała wzbudzać mój podziw
Bez bliskich i rodzin bylibyśmy nikim
Wóda, narkotyki, przemoc, agresja i krzyki
Mam też swoje strzygi, ciągle stawiam im opór
Jak mój człowiek, Szelma Szellerini, wydycham niepokój
Jeśli chodzi o wrogów to jest jeden największy
Czort z którym nie pomoże wygrać siła mięśni
Nie pomogą pięści, ból wykrzywia usta
Co dzień patrzę mu w pysk, w odbiciu lustra
Samotność i pustka, rzeczywistość szara
Zdeptane sumienie, mara, paranoja, marazm
Wielu woli się zalać, bo świat jest straszny
W poszukiwaniu szczęścia wyruszają na dno flaszki."
Jak komuś już powiedziałem, ten fragment zaśpiewany przez Słonia mówi o moim obecnym stanie więcej niż większość ludzi widzi na co dzień. Nigdy wcześniej nie byłem tak rozdarty, nigdy wcześniej życiowe wybory tak nie bolały. Ech.. Wszystko się ułożyło i jest miło tylko jak zwykle jest jakieś "ale". Jakby to było gdyby mogło być dobrze cały czas?
Piękne oczy, piękny biust.. i cuda z ust. Muszę coś dodać? Nie spotkałem w życiu takiej dziewczyny jak ta.. Wszystko czego bym chciał, a nawet więcej. Czemu musiała się pojawić przeszkoda? Ja się grzecznie kurwa pytam na chuj kłody pod nogi? Tak. Jak się to skończy? Nie mam pojęcia.. Znalazłem świetną dziewczynę, mądra i ładna - rzadkie połączenie, choć nie jest jakąś mis świata to jest piękna :)
Co mam powiedzieć? Kocham cię? Myślisz że przez telefon to jest to samo? Tak samo? Nie! Chciałbym być teraz przy tobie, a nie pisać ten pieprzony wpis na blogu! Rozumiesz? Pytasz czy sobie czegoś nie zrobiłem - mam wielką ochotę się pociąć, tak jak za starych dobrych czasów patrzeć jak krew pięknie spływa po ręce..
Co mam wybrać? Szczęście tu i teraz na nie wiem jak długo i wojnę w domu czy ciszę i spokój i twój płacz w tle? Hah! gorzej być chyba nie mogło.. czemu? Bo żadna odpowiedź nie jest dobra. Pierwszy raz stoję przed wyborem z tylko jedną możliwą odpowiedzią. Nigdy nie miałem takiego dylematu. Chciałem twojego szczęścia. Chciałem miłości. Chciałem by marzenia stały się prawdą.. Jak to było? Jakoś zbyt łatwo nam to przychodzi.. Wiedziałem, że gdzieś pojawi się haczyk, że w którymś momencie życie nie da o sobie zapomnieć i da mi znów po ryju.
Świetnie się bawiłem na imprezie.. mimo że krótko to było super! Ech.. Poznałem bliżej nie tylko ciebie, ale też twoją rodzinę - mamę, tatę, braci i babcię. Przy okazji też Perełkę i paru jej kolegów. Poznałem ciepło tego domu, to że byłbym w nim bardzo mile widziany za każdym razem gdy przyjadę. Poznałem ciepło twego ciała, mimo że wymarzliśmy wtedy strasznie to byłem i jestem szczęśliwy. Chcę tego, chcę szczęścia. Wierzysz mi?
Nie żałuję. I nie chcę żebyś płakała. Obiecaj mi, że nie będziesz płakać... Jesteś wyjątkowa i mówię ci po raz kolejny - jeśli chcesz możemy być razem. To zależy tylko od ciebie. Ja jestem gotów. Jestem tu i czekam na ciebie.
Nie daj mi marznąć...
Łzy - Oczy szeroko zamknięte
http://www.youtube.com/watch?v=IO1evhvjJZs
Łzy - Agnieszka
http://www.youtube.com/watch?v=sc9tpUUjFF8
Ps. Miał to być miły wpis, pełen szczęścia i miłości. Miało bić od niego pozytywną energią. Musiałem zmienić jego treść.. przepraszam.
Tu ludzie piją więcej niż są w stanie wypocić
Życie pędzi jak pocisk, nie jesteśmy już młodzi
Już dawno ludzka głupota przestała wzbudzać mój podziw
Bez bliskich i rodzin bylibyśmy nikim
Wóda, narkotyki, przemoc, agresja i krzyki
Mam też swoje strzygi, ciągle stawiam im opór
Jak mój człowiek, Szelma Szellerini, wydycham niepokój
Jeśli chodzi o wrogów to jest jeden największy
Czort z którym nie pomoże wygrać siła mięśni
Nie pomogą pięści, ból wykrzywia usta
Co dzień patrzę mu w pysk, w odbiciu lustra
Samotność i pustka, rzeczywistość szara
Zdeptane sumienie, mara, paranoja, marazm
Wielu woli się zalać, bo świat jest straszny
W poszukiwaniu szczęścia wyruszają na dno flaszki."
Jak komuś już powiedziałem, ten fragment zaśpiewany przez Słonia mówi o moim obecnym stanie więcej niż większość ludzi widzi na co dzień. Nigdy wcześniej nie byłem tak rozdarty, nigdy wcześniej życiowe wybory tak nie bolały. Ech.. Wszystko się ułożyło i jest miło tylko jak zwykle jest jakieś "ale". Jakby to było gdyby mogło być dobrze cały czas?
Piękne oczy, piękny biust.. i cuda z ust. Muszę coś dodać? Nie spotkałem w życiu takiej dziewczyny jak ta.. Wszystko czego bym chciał, a nawet więcej. Czemu musiała się pojawić przeszkoda? Ja się grzecznie kurwa pytam na chuj kłody pod nogi? Tak. Jak się to skończy? Nie mam pojęcia.. Znalazłem świetną dziewczynę, mądra i ładna - rzadkie połączenie, choć nie jest jakąś mis świata to jest piękna :)
Co mam powiedzieć? Kocham cię? Myślisz że przez telefon to jest to samo? Tak samo? Nie! Chciałbym być teraz przy tobie, a nie pisać ten pieprzony wpis na blogu! Rozumiesz? Pytasz czy sobie czegoś nie zrobiłem - mam wielką ochotę się pociąć, tak jak za starych dobrych czasów patrzeć jak krew pięknie spływa po ręce..
Co mam wybrać? Szczęście tu i teraz na nie wiem jak długo i wojnę w domu czy ciszę i spokój i twój płacz w tle? Hah! gorzej być chyba nie mogło.. czemu? Bo żadna odpowiedź nie jest dobra. Pierwszy raz stoję przed wyborem z tylko jedną możliwą odpowiedzią. Nigdy nie miałem takiego dylematu. Chciałem twojego szczęścia. Chciałem miłości. Chciałem by marzenia stały się prawdą.. Jak to było? Jakoś zbyt łatwo nam to przychodzi.. Wiedziałem, że gdzieś pojawi się haczyk, że w którymś momencie życie nie da o sobie zapomnieć i da mi znów po ryju.
Świetnie się bawiłem na imprezie.. mimo że krótko to było super! Ech.. Poznałem bliżej nie tylko ciebie, ale też twoją rodzinę - mamę, tatę, braci i babcię. Przy okazji też Perełkę i paru jej kolegów. Poznałem ciepło tego domu, to że byłbym w nim bardzo mile widziany za każdym razem gdy przyjadę. Poznałem ciepło twego ciała, mimo że wymarzliśmy wtedy strasznie to byłem i jestem szczęśliwy. Chcę tego, chcę szczęścia. Wierzysz mi?
Nie żałuję. I nie chcę żebyś płakała. Obiecaj mi, że nie będziesz płakać... Jesteś wyjątkowa i mówię ci po raz kolejny - jeśli chcesz możemy być razem. To zależy tylko od ciebie. Ja jestem gotów. Jestem tu i czekam na ciebie.
Nie daj mi marznąć...
Łzy - Oczy szeroko zamknięte
http://www.youtube.com/watch?v=IO1evhvjJZs
Łzy - Agnieszka
http://www.youtube.com/watch?v=sc9tpUUjFF8
Ps. Miał to być miły wpis, pełen szczęścia i miłości. Miało bić od niego pozytywną energią. Musiałem zmienić jego treść.. przepraszam.
poniedziałek, 9 lipca 2012
Bo ludzie umierają.
Piękne lato. Co dzień tak gorąco że ledwo człowiek siedzi, ale chyba o to chodzi nie? Spaliłem się na piękną czerwień ledwo usnąłem, ale chyba o to chodzi nie? Jezioro piękne miejsce do którego zawsze się wraca. Hehe można też parę razy dziennie ;p Tylko że.. wszystko pięknie ładnie, żyjemy, poznajemy ludzi i bawimy się z nimi, żenimy się, wychodzimy za mąż, ale też przemijamy - umieramy odchodząc w niepamięć.. ;/ i co najgorsze to wszystko nasza wina. Ładnie zaczął się ten dzień, poniedziałek dziewiątego lipca anno domini bla bla 2012 zawiozłem mamuśkę do pracy bo wróciła z nad morza w ogóle taka ucieszona i pełna pozytywnej energii (nie obyło się bez komentarza - ale tu bałagan) mniejsza o to. Zawiozłem ją i wróciłem do domu - spać ;p no co! wakacje są! człowiek wstaje po jedenastej i w ogóle mu się nic nie chce.. leni się całe dnie bez celu marnując czas - cenny czas i cenne minuty swojego życia. Wiesz kiedy umrzesz? ustaliłeś sobie datę pogrzebu? zaprosiłeś wszystkich? Szczerze wątpię w takie rzeczy bo nikt nie chce umierać. Budzi mnie telefon, dzwoni mamuśka - odbieram "mam dla ciebie dwie wiadomości 1 - wiesz że masz posprzątać i w ogóle? tak tak bla bla. 2 - wiesz że Zbyszka Kaktusowa umarła?" i tu o kurwa. Matka mojego kumpla i moja wychówka ze starych dobrych czasów jak się jeszcze miało blisko do szkoły, super kobitka uczyła mnie przyrody jeszcze wtedy.. Krzyczała na nas i śmiała się zawsze z naszego dziwnego poczucia humoru. Kurde czemu ona? Pytanie na co zmarła? Na to z czego moja wyszła.. Dokładnie to samo. Wiedziałem, że jest chora i w ogóle ale jak ostatnio ją widziałem to dobrze wyglądała. Pogrzeb w środę. Nie rozumiem.. czemu jednym dana jest ta druga szansa a innym nie? Chociaż w sumie.. ona ma już spokój. Nic już jej nie wadzi.. śpi sobie grzecznie nie mając już żadnych problemów. Czasami też bym tak chciał - dziwne co? A jednak. Ci którzy nie żyją nie mają już tych problemów co my, po prostu śpią i nie mają już żadnego działu w tym co ma się dziać pod słońcem. Fajna perspektywa patrząc na życie jako na ciągłą walkę o przetrwanie, pogoń za wiatrem i marność. Jednak wraca pytanie - kto chce umrzeć? Tak na prawdę to nikt, każdy chce dobrze żyć i być szczęśliwym. Czy to tak dużo?
Mi się jak do tej pory udaje choć trochę cieszyć się z życia, ale co to za życie!? Nic specjalnego, jestem jednym z miliardów ludzi na ziemi niczym bardzo się od nich nie różnię i pewnie nic szczególnego w swoim życiu nie osiągnę co byłoby godne zapisania na kartach historii. Cieszę się z tego że moja Rudowłosa pani nareszcie wyrwała się z tej dziwnej sytuacji która pojawiła się w jej życiu, cieszę się że mogę ją widywać mimo że rzadko ale jednak, cieszę się że mogę jej dać choć trochę ciepła kojącego ból. Z nią było podobnie - część jej serca obumarło i pewnie nie prędko się zregeneruje, blizna pozostanie jej na lata. Da radę, jest silna! Ja w to wierzę.
Bullet For My Valentine - Heart burst into fire
http://www.youtube.com/watch?v=0n3cUPTKnl0
Świetna gitara.. mnie po prostu niszczy.
Bullet For My Valentine - Curses
http://jerko92.wrzuta.pl/audio/93yZCikJzJ7/bullet_for_my_valentine_-_curses
Green Day - Viva la gloria! (little girl)
http://kurczak-wielkanocny.wrzuta.pl/audio/4UcZYSkx6ky/green_day_-_little_girl
Na dzisiejszy humor. Kończę zanim do mnie dotrze, że to wszystko bez sensu..
Mi się jak do tej pory udaje choć trochę cieszyć się z życia, ale co to za życie!? Nic specjalnego, jestem jednym z miliardów ludzi na ziemi niczym bardzo się od nich nie różnię i pewnie nic szczególnego w swoim życiu nie osiągnę co byłoby godne zapisania na kartach historii. Cieszę się z tego że moja Rudowłosa pani nareszcie wyrwała się z tej dziwnej sytuacji która pojawiła się w jej życiu, cieszę się że mogę ją widywać mimo że rzadko ale jednak, cieszę się że mogę jej dać choć trochę ciepła kojącego ból. Z nią było podobnie - część jej serca obumarło i pewnie nie prędko się zregeneruje, blizna pozostanie jej na lata. Da radę, jest silna! Ja w to wierzę.
Bullet For My Valentine - Heart burst into fire
http://www.youtube.com/watch?v=0n3cUPTKnl0
Świetna gitara.. mnie po prostu niszczy.
Bullet For My Valentine - Curses
http://jerko92.wrzuta.pl/audio/93yZCikJzJ7/bullet_for_my_valentine_-_curses
Green Day - Viva la gloria! (little girl)
http://kurczak-wielkanocny.wrzuta.pl/audio/4UcZYSkx6ky/green_day_-_little_girl
Na dzisiejszy humor. Kończę zanim do mnie dotrze, że to wszystko bez sensu..
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)