czwartek, 28 czerwca 2012

Co się źle zaczyna dobrze się kończy.



Dawno nie pisałem. Może dlatego, że sesja i uczyć się trzeba było tych wszystkich mało potrzebnych w życiu pierdół zajmujących tylko cenne miejsce w mózgu przepalanym ostatnio często alkoholem skutecznie eksterminującym zbędne, wadliwe czy też buntujące się szare komórki.

Od czego by tu zacząć? Może od tego, że pierwszy raz od dawna wszystko mi się w życiu układa? Zaliczyłem rok, humor mam od dawna już zajebisty przez poznanych nowych ludzi z grupy (banda wariatów, szczególnie pani E, którą swoją drogą chciałem przeprosić za nie wyparzony język), a na dodatek poprawia mi go śliczna Rudowłosa Białogłowa :)

Nie spodziewałem się od życia dostać tyle prezentów na raz - wszystko się układa i oby tak dalej! Wspomnienia? Zostawiłem daleko za sobą. Tak, udało się i szczerze mówiąc nie żałuję. Po co żyć przeszłością i marnować sobie czas na puste rozmyślanie o tym "jakby to było gdyby?".

Dorwałem parę nowych kawałków do mojej dluuugaśnej już i tak playlisty podam parę może komuś też się spodobają:

Rise Agains - Satelite (zabujałem się w tej nucie! sory Aga ;D )
http://www.youtube.com/watch?v=6nQCxwneUwA

P.O.D. - Lost In Forever
http://www.youtube.com/watch?v=znEH0X8wr3Q

Czy też również coś z PL (szczerze zdziwiłem się że to rodzima kapela)
Chassis - Wide Eyes Open
http://www.youtube.com/watch?v=BgoG59oOgZU
Świetna muzyka (i wiele innych).. na długie godziny na pewno szybko się nie znudzi!

Myślałem nad tym żeby coś o sobie opowiedzieć, ale nie wiem w sumie co. Może jakieś propozycje? Coś ktoś by chciał konkretnego wiedzieć? (oczywiście pomijając takie rzeczy jak dane osobiste) :D

Ej nie wiem co pisać, naprawdę mam zajebisty humor i nie wiem co ze sobą zrobić w tym lublinie bo ostatnie dwa dni tu siedzę i wyjeżdżam na wakacje. Tak! Kochane jezioro, kochana woda nad którą się wychowałem.. Pierdolec mnie bierze od tego nudnego miasta. Godziny przed pc już tak nie bawią gdy taka piękna pogoda na dworze, fakt że lało parę dni teraz kaprysiło i lało dzień w dzień, ale mimo wszystko to jest ten duch, duch wakacji i czasu wolnego spędzonego ze starymi jak również z nowymi znajomymi, których się pewnie przewinie sporo. Zaczynają się treningi, niedługo znów rusza liga, mecze trochę sportu każdemu potrzeba! Odkurzyć rower, zostawić samochód w garażu niech gnije przez wakacje a co! Pomyśleć, że jeszcze niedawno tak narzekałem i tak mi było źle. Niezbyt dużo mi jednak było potrzebne do szczęścia ;] i tak swoją drogą to mimo że dwa lata spędziłem sam zwiedzając ten świat to jednak pierwotne umiejętności bajerowania nie zanikły wcale hehe.


That's why we won't back down
We won't run and hide
Yeah, 'cause these are the things that we can't deny!




Tak, są rzeczy przed którymi nigdy więcej nie będę się cofał, uciekał ani chował głowy w piasek. Są to rzeczy którym nie mogę zaprzeczyć i się ich wstydzić. To część mnie i mam głęboko w dwunastnicy to co inni o tym sądzą. I chuj. To moje życie - nic ci do tego.

I tak na marginesie - wszystkim jebanym hipokrytom w pizdu dziękujemy! Obrabiasz mi dupę za moimi plecami, a potem jesteś milutki? Oj zapomniałeś obetrzeć usta z resztek? Cóż za szkoda! Tak - wiem kto mi podpadł i musiałem się męczyć pół roku przez niego żeby mnie ludzie zaakceptowali. Jesteś tak samo pusty jak twój brat, dno i pół metra mułu. Kozak, a jak przychodzi co do czego to sra po gaciach i szuka kolegów, no, tak. Anything to add? Pospolity cwaniak robi gnój.. Polska! "Tu hipokryzja jest jak religijny dogmat..". Kraj w którym ludzi można podzielić na tylko dwie kategorie: Cwaniaków i resztę. Obiecuję tępić cwaniaków i hipokrytów na każdym kroku czym? Bliźniaczkami. Siostry sarkazm i ironia ostatnio trochę przypakowały na odżywakach, samoocena im wzrosła i odwagi przybyło. Nie ma zmiłuj. Maczeta słów spłynie krwią wy imbecyle z iq mniej niż 70. Umysłowej Kambodży dziękuję bardzo i żegnam.

Co by tu jeszcze powiedzieć. Hmm.. Mamuśka czuje się dobrze, pojechała na turnus rehabilitacyjny
i bardzo się cieszyła na wyjazd ( sam bym tam pojechał taka zarąbista miejscówka). Ma się dobrze wygrała walkę z rakiem definitywnie :) czego chcieć więcej? 

Ps.
To będzie piękne lato.






sobota, 16 czerwca 2012

Człowiek Gdy wypije jest szczery...

Miałem dziś dodać wpis ale nie wiem czy jestem w stanie :D zdałem sesyje i baluje ile wejdzie.. poza tym znalazł się ktoś komu opłacało się opowiedzieć moją historię... opowiedzieć o czasach w których przyszło mi żyć. Sama powiedziała że nie dała by rady wytrzymać tych wszystkich ciosów prosto w mordę. Odeszła ode mnie dziewczyna, mamie zdiagnozowano raka, a ja musiałem zrezygnować z nauki na rok i wziąć dziekankę z powodu dziewczyny, która miała narzeczonego, kręciła i sypiała z innym i podbijała do mnie jeszcze. Kurwa no jak to wytłumaczyć? powiedziałem dziwce żeby spierdalała, nie rozumie.. a ja mam taką zasadę że dwa razy się nie powtarzam to powiedziałem jej parę słów bardzo ciętych żeby odbiła i zajęła się swoim chłopem (ochroniarz 1,90cm wzrostu okolo 100kg wagi ABS podejrzewam że "kibic" motoru) nie spodobało jej się to a ten troglodyta nie wiedział o co chodzi to mnie obił. Na terenie szkoły. Wyjebali ją z naganą do akt. Kurwa pojebany blog skasował mi  50 linijek tekstu i pisz od nowa. Kurwa. Grupa ujebała sobie w głowie że moja wina bo jak tak można dziewczynie takie ostre słowa powiedzieć. A ja? Eeeeee? że co? jakiej dziewczynie? toż to zwykła szmata! Bronili jej do upadłego... wyleciała i ja odszedłem. Nie mogłem tym pojebanym ludziom patrzeć w oczy. Co by zrobili w mojej sytuacji? kręcili z nią? i że niby ja podpierdoliłem ją na psy.. nic takiego nie zaszło.. nie poszedłem na psy nie byłem u nikogo. Ludzie sami zgłosili ja tu byłem tylko poszkodowanym, ale co? Mieszczuch jebany miał rację. Nie znoszę ludzi z miasta. Jebane cwaniaki uważające że mają zawsze rację. Bez pojęcia o życiu, bez pojęcia o pracy o tym jak ciężko potrafi być człowiekowi który całe życie wychowywał się w gospodarstwie rolnym. Sadząc kartofle pod piętę, zajmując się koniem, krowami i świniami bo z czegoś trzeba było żyć na Polskiej wsi. I niech każdy czytający tego Bloga nie myśli sobie że jestem jakimś niedorobionym debilem ze wsi. Wieśniak to stan umysłu i taka warszawa to jedna wielka wioska z bandą kretynów nie mających pojęcia o życiu.. mieszkałem tam. Nigdy więcej. "Pospolity cwaniak robi gnój w chuj" - 52 dębiec za swych dobrych czasów. Wracając do tematu dziewczyna zostawiła mnie dlatego że nie miałem dla niej tyle czasu. Matka chora w szpitalu leży ja najstarszy musiałem się zająć domem ojciec w pracy całe dnie żeby na życie było ktoś mu musiał gotować i sprzątać. Głupia suka nie rozumiała tego. Niech zdechnie. Kurwa. Aż się wnerwiłem pisząc to. Jacy ludzie potrafią być niewdzięczni. Do ognia bym za nią wskoczył i pewnie bym już nie żył jakby przyszło co do czego.. za taką szmatę... wstyd mi za siebie, że myślałem iż jest warta zachodu. Zmarnowałem dwa lata i masę pieniędzy praktycznie tylko na jej zachcianki. Wrrrrrrrr... ;/ dobra mniejsza bo znów o niej pierdolę. 
   Niby koleżanka, parę razy ze sobą gadaliśmy i w ogóle, fajna dziewczyna i ładna. Ruda ;> coś nowego.. :D cieszę się bo może coś z tego być i ja bym bardzo chciał. Czy się uda? W dużej mierze zależy to od niej niestety.. czemu? Nie opowiem tego dziś niestety. W każdym bądź razie wróciłem się uczyć na kierunek który zawsze mnie kręcił. Poznałem wielu zajebistych ludzi. Mimo tego że większość była nastawiona do mnie negatywnie znając opowieść tylko tej dziewczyny która wyleciała (złożyła 4 wyjaśnienia pisemne żadne nie zgodne z prawdą) myślę że część ludzi przekonałem do siebie i naprawdę są zajebiści :) Jedna koleżanka dostała wgląd na bloga, mam nadzieję że to czyta bo jest chyba najciekawszą osobą którą poznałem.. Chce pomagać ludziom uczy się bardzo dużo i to w 2 szkołach tylko po to żeby dowiedzieć się jak najwięcej, jak można pomóc innym... Pani E. jeśli to przeczytasz, bardzo ci dziękuję za to że nie poszłaś za stereotypami i nie słuchałaś tego co mówią inni. Oby ci się w życiu wiodło i obyś cieszyła się życiem ze swoim chłopakiem. Ja cię nie zapomnę bo naprawdę może tego nie zauważyłaś, ale bardzo często twoje słowa podnosiły mnie na duchu i przywracały wiarę w ludzi, a jeśli mówię że nie zapomnę to wiedz że możesz na mnie liczyć jak na przyjaciela który pójdzie za tobą w ogień i nie będę żałował. Co do drugiej pani która po części zajęła już gdzieś w głębi miejsce w moim sercu... nie wiem jak to wyjdzie ale mam nadzieję że tobie też się uda, że będziesz szczęśliwa. Ze mną czy z kimś innym, zasłużyłaś, mimo tego że znam cię niezbyt dobrze to wiem że jesteś dobrym człowiekiem który wie czego chce od życia i któremu należy się spokój i szczęście.

Wypiłem chyba 7 piw może więcej.. ale dopiero w takim stanie potrafię być szczery i po części opowiedzieć to wszystko innym. 

I will not die, i wait here for you. 

Ta piosenka stała się moją ulubioną od czasu kiedy pierwszy raz ją usłyszałem ze 2 czy 3 miechy temu. niszczy system na prawdę jak dla mnie. Three Days Grace - Time of Dying. Zawsze gdy jej słucham dodaje mi sił i wiatru w skrzydła postrzępione przez czas który niemiłosiernie upływa nie dając mi wytchnienia nawet na chwilę. Coś miałem dodać, ale nie pamiętam co. Dodam w następnym poście pewnie. 


Ludziska pamiętajcie - piwo jest zajebiste! I mimo że nasi dziś odpadli piwo nam zostało! pijmy do dna! Za nich! Ładnie grali należy im się! 

Dzięki wszystkim za uwagę i do zobaczenia w następnej odsłonie.

piątek, 8 czerwca 2012

To Ja.



"Jesteśmy tym o co walczymy i tym czym żyjemy,
nie zawsze tym kim chcemy być i tym za co zginiemy,
każdą przelaną kroplą krwi w imię naszej idei,
jeśli nie wywalczymy; nie mamy nic, nie istniejemy." 


                                                                           3W

Nie słucham HH tylko tych trzech panów bo utknęli w mej pamięci głęboko i album 4pory rapu znam na pamięć. Czemu dziś o nich? Dlatego że napisali mądry tekst choć ameryki nie odkryli tym stwierdzeniem to jednak wiem że taka jest odpowiedź na większość moich pytań - "jesteśmy tym o co walczymy i tym czym żyjemy". Jeśli przestajesz się czymś zajmować automatycznie ginie to z twojej rzeczywistości i wtedy zapełniasz pustkę czymś innym. Każda przelana kropla krwi coraz bardziej upewnia cię o słuszności twych decyzji, a jeśli nie robimy nic to tak jakbyśmy nie żyli - nie istnieli dla innych nie mieli nic do powiedzenia. Bylibyśmy ludźmi jakich teraz pełno, ludźmi bez własnego zdania posiadających swoich idoli. Żyjąc ich życiem tracą własne jestestwo i własną unikalność dostrzegania świata na swój własny sposób. Pamiętaj nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz. Wojny nie wygrywa się jedną widowiskowo wygraną bitwą chyba że jest to ta ostatnia.

Skończyły się w Lbn juwenalia ;/ na koniec Jamal, Grubson, Lady Pank i HappySad. W poniedziałek nie mogłem mówić tak zdarłem gardło. Świetne koncerty, nie ma to jak muzyka na żywo i to na dodatek za darmo. Mniej niż zero wycisnęło ze mnie ostatnie strzępki głosu i w ogóle dzięki chłopaki za dobrą imprezę mimo że nie przeczytacie tego. Chyba już zawsze będę miał wyrzuty sumienia że nie poszedłem w tamte wakacje na koncert Farben Lahre. Mogłem, za darmo, blisko i z fajną ekipą. Kórwa. 


"Teraz ty masz te sny na słuchawkach, idziesz pośród nich wokół tylko szum miasta.."


                                                                                                                              3W

Codziennie prawie powtarzam sobie te słowa idąc na uczelnię. Codziennie myślę o swoich marzeniach i widzę jak bardzo są one nie realne. Nadzieja matką głupców? Może i tak, ale tak jak już gdzieś wcześniej pisałem nadzieja to taka sadystka - daje szczęście ale też potrafi je odebrać. Zmieniło się sporo w moim życiu, zmieniłem podejście do ludzi do tego jak patrzę na kobiety. Jednak ciągle są one dla mnie złem koniecznym :p bez urazy pewnie kiedyś zmienię zdanie bo jak do tej pory nic dobrego mnie ze strony pań nie spotkało. Mimo wszystko pewnie chciałbym mieć dziewczynę jednak taką, która nie nadużywała swej kobiecości na każdym kroku.


Zasada numer jeden: nie znoszę gdy ktoś udaje.
Zasada numer dwa: hipokryci wasza strefa bezpieczeństwa kończy się na kilometrze ode mnie.
Zasada numer trzy: nie próbuj zrobić ze mnie idioty bo chociaż ja będę udawał że ci się udało nie zostanie ci to zapomniane.
Zasada numer cztery: sarkazm - jedyne co mi pozostało bardzo często do publicznego wyśmiania kretyna no bo niestety nie można do ludzi z iq na poziomie 40 strzelać, a szkoda.
Zasada numer pięć: nie chcesz żebym zdjął maskę, naprawdę bo wtedy zacznie się teoria psychozy - wydarzenie, które zmieni całe moje i twoje życie.


Płeć piękna wypomina mi że za dużo myślę. No tak przecież najlepsi faceci to chamy, prostaki i tacy co mają pieniądze. Dziękuję do widzenia. 


Polska - Grecja 1:1 mogło być lepiej, ale mimo wszystko dziękujemy!


Pozytywy? 2 egzaminy i koniec sesyji! miejmy nadzieję że uda się zakończyć to w przyszłym tygodniu i mieć już te wakacje na które czekam już od tak dawna. Jezioro i środowisko wodne, to tam się wychowałem. Ludzie, ci niezapomniani ludzie, których poznałem z całej Polski. Dlatego nigdy nie wyjadę z tego kraju na stałe. Ludzie którzy tu żyją są po prostu świetni :) za bardzo bym tęsknił za tym miejscem, moim miejscem na ziemi.