Miałem dziś dodać wpis ale nie wiem czy jestem w stanie :D zdałem sesyje i baluje ile wejdzie.. poza tym znalazł się ktoś komu opłacało się opowiedzieć moją historię... opowiedzieć o czasach w których przyszło mi żyć. Sama powiedziała że nie dała by rady wytrzymać tych wszystkich ciosów prosto w mordę. Odeszła ode mnie dziewczyna, mamie zdiagnozowano raka, a ja musiałem zrezygnować z nauki na rok i wziąć dziekankę z powodu dziewczyny, która miała narzeczonego, kręciła i sypiała z innym i podbijała do mnie jeszcze. Kurwa no jak to wytłumaczyć? powiedziałem dziwce żeby spierdalała, nie rozumie.. a ja mam taką zasadę że dwa razy się nie powtarzam to powiedziałem jej parę słów bardzo ciętych żeby odbiła i zajęła się swoim chłopem (ochroniarz 1,90cm wzrostu okolo 100kg wagi ABS podejrzewam że "kibic" motoru) nie spodobało jej się to a ten troglodyta nie wiedział o co chodzi to mnie obił. Na terenie szkoły. Wyjebali ją z naganą do akt. Kurwa pojebany blog skasował mi 50 linijek tekstu i pisz od nowa. Kurwa. Grupa ujebała sobie w głowie że moja wina bo jak tak można dziewczynie takie ostre słowa powiedzieć. A ja? Eeeeee? że co? jakiej dziewczynie? toż to zwykła szmata! Bronili jej do upadłego... wyleciała i ja odszedłem. Nie mogłem tym pojebanym ludziom patrzeć w oczy. Co by zrobili w mojej sytuacji? kręcili z nią? i że niby ja podpierdoliłem ją na psy.. nic takiego nie zaszło.. nie poszedłem na psy nie byłem u nikogo. Ludzie sami zgłosili ja tu byłem tylko poszkodowanym, ale co? Mieszczuch jebany miał rację. Nie znoszę ludzi z miasta. Jebane cwaniaki uważające że mają zawsze rację. Bez pojęcia o życiu, bez pojęcia o pracy o tym jak ciężko potrafi być człowiekowi który całe życie wychowywał się w gospodarstwie rolnym. Sadząc kartofle pod piętę, zajmując się koniem, krowami i świniami bo z czegoś trzeba było żyć na Polskiej wsi. I niech każdy czytający tego Bloga nie myśli sobie że jestem jakimś niedorobionym debilem ze wsi. Wieśniak to stan umysłu i taka warszawa to jedna wielka wioska z bandą kretynów nie mających pojęcia o życiu.. mieszkałem tam. Nigdy więcej. "Pospolity cwaniak robi gnój w chuj" - 52 dębiec za swych dobrych czasów. Wracając do tematu dziewczyna zostawiła mnie dlatego że nie miałem dla niej tyle czasu. Matka chora w szpitalu leży ja najstarszy musiałem się zająć domem ojciec w pracy całe dnie żeby na życie było ktoś mu musiał gotować i sprzątać. Głupia suka nie rozumiała tego. Niech zdechnie. Kurwa. Aż się wnerwiłem pisząc to. Jacy ludzie potrafią być niewdzięczni. Do ognia bym za nią wskoczył i pewnie bym już nie żył jakby przyszło co do czego.. za taką szmatę... wstyd mi za siebie, że myślałem iż jest warta zachodu. Zmarnowałem dwa lata i masę pieniędzy praktycznie tylko na jej zachcianki. Wrrrrrrrr... ;/ dobra mniejsza bo znów o niej pierdolę.
Niby koleżanka, parę razy ze sobą gadaliśmy i w ogóle, fajna dziewczyna i ładna. Ruda ;> coś nowego.. :D cieszę się bo może coś z tego być i ja bym bardzo chciał. Czy się uda? W dużej mierze zależy to od niej niestety.. czemu? Nie opowiem tego dziś niestety. W każdym bądź razie wróciłem się uczyć na kierunek który zawsze mnie kręcił. Poznałem wielu zajebistych ludzi. Mimo tego że większość była nastawiona do mnie negatywnie znając opowieść tylko tej dziewczyny która wyleciała (złożyła 4 wyjaśnienia pisemne żadne nie zgodne z prawdą) myślę że część ludzi przekonałem do siebie i naprawdę są zajebiści :) Jedna koleżanka dostała wgląd na bloga, mam nadzieję że to czyta bo jest chyba najciekawszą osobą którą poznałem.. Chce pomagać ludziom uczy się bardzo dużo i to w 2 szkołach tylko po to żeby dowiedzieć się jak najwięcej, jak można pomóc innym... Pani E. jeśli to przeczytasz, bardzo ci dziękuję za to że nie poszłaś za stereotypami i nie słuchałaś tego co mówią inni. Oby ci się w życiu wiodło i obyś cieszyła się życiem ze swoim chłopakiem. Ja cię nie zapomnę bo naprawdę może tego nie zauważyłaś, ale bardzo często twoje słowa podnosiły mnie na duchu i przywracały wiarę w ludzi, a jeśli mówię że nie zapomnę to wiedz że możesz na mnie liczyć jak na przyjaciela który pójdzie za tobą w ogień i nie będę żałował. Co do drugiej pani która po części zajęła już gdzieś w głębi miejsce w moim sercu... nie wiem jak to wyjdzie ale mam nadzieję że tobie też się uda, że będziesz szczęśliwa. Ze mną czy z kimś innym, zasłużyłaś, mimo tego że znam cię niezbyt dobrze to wiem że jesteś dobrym człowiekiem który wie czego chce od życia i któremu należy się spokój i szczęście.
Wypiłem chyba 7 piw może więcej.. ale dopiero w takim stanie potrafię być szczery i po części opowiedzieć to wszystko innym.
I will not die, i wait here for you.
Ta piosenka stała się moją ulubioną od czasu kiedy pierwszy raz ją usłyszałem ze 2 czy 3 miechy temu. niszczy system na prawdę jak dla mnie. Three Days Grace - Time of Dying. Zawsze gdy jej słucham dodaje mi sił i wiatru w skrzydła postrzępione przez czas który niemiłosiernie upływa nie dając mi wytchnienia nawet na chwilę. Coś miałem dodać, ale nie pamiętam co. Dodam w następnym poście pewnie.
Ludziska pamiętajcie - piwo jest zajebiste! I mimo że nasi dziś odpadli piwo nam zostało! pijmy do dna! Za nich! Ładnie grali należy im się!
Dzięki wszystkim za uwagę i do zobaczenia w następnej odsłonie.
Pozostaje mi życzyć Ci powodzenia ;)
OdpowiedzUsuńPrzesłuchałam piosenka i nieźle mi podpasowała. Tekst tym bardziej...
Tyle się w Twoim życiu wydarzyło, a dziewczyna zapatrzona w siebie, nic nie zauważyła. Jeśli chodzi o te dwa lata spędzone z nią - pomyśl sobie, że może dzięki temu już nigdy nie popełnisz tego samego błędu. Jeśli dziewczynie zależy, zrozumie bez słów wszystko i przebaczy jeszcze więcej. O ile tylko kocha.
Ale jeszcze wiele przed Tobą, więc mam nadzieję tylko, że się wszystko ułoży :)
Wiesz, ze względu na to, że jakimś tam fanem M&A jesteś, to mam dla Ciebie w związku z tym informację. Od 31 sierpnia do 2 września będzie w Lublinie (Twoim mieście, tak??) konwent Nejiro 4. Jeśli będziesz miał wolną chwilę, to zawsze jest to jakiś sposób na spędzenie czasu ;)
OdpowiedzUsuńhttp://nejiro.pl/ - tu masz link na stronę główną.
Może i wiesz o tym wydarzeniu, ale przeglądając teraz terminarz konwentów na wakacje znalazł się jeden w Lublinie i tak chciałam Cię powiadomić :)
Pozdrawiam, Kiyami
Dzieki za info ;] moze sie wybiore ale az takim pasionatem to ja nie jestem.. :P lubie poczytac/poogladac czy cus, ale chyba tylko tyle.
Usuńok, ok, rozumiem ;)
Usuńtak tylko Cie chcialam powiadomic. Przynajmniej u Ciebie cos takiego jest - u mnie w zyciu. Jeszcze nie bylam na zadnym konwencie, a chcialabym. Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszcze
wbijaj do lublina ;] przenocuje cie najwyzej. Do odwaznych swiat nalezy nie?
OdpowiedzUsuńoczywiście :D
OdpowiedzUsuńbo jeśli już jechać, to po co bliżej, lepiej przejechać te 300 km, przynajmniej Ciebie poznam ;)
to co, jesteśmy umówieni?? ^,^
co to jest 300 km :P i tak jestesmy ustawieni :D
OdpowiedzUsuńZ tego co czytam masz fajny charakter i słuchasz zajebistej muzyki. Pozdro |:.
OdpowiedzUsuńdzieki :)
Usuń