poniedziałek, 14 stycznia 2013

Niespodziewany zwrot akcji (part 3 - never ending)

Sprostowanie do poprzedniego posta. Całą sytuację opiszę na dniach w każdym razie facet od zderzaka się zreflektował i chyba sumienie go przycisnęło bo sam zadzwonił do mnie z propozycją odkupienia zderzaka. CDN!

środa, 2 stycznia 2013

A bo jestem lubelandianinem.

Z serii: (part 2 - never ending)
Lubelandia to dziwna nibylandia w której pełno kurwiszcza wszelkiej do chuja maści.

Zaczęło się od tego że zepsuł mi się samochód.. no dobra przeżyję, ale że pytasz gościa czy ma klucz pożyczyć a on - a kup se pan? No ale dobra.. odkręciłem śrubę palcami ( nie pytajcie jak mnie bolały potem palce na 15 stopniowym mrozie) naprawiłem co miałem naprawić i jadę do domu. Jak zwykle z ludźmi ze stancji no norma.. jadę sobie jadę aż tu nagle jakiś frajer wyjechal z cepka babie przed maskę, ona wyhamowała, ja nie. pękł jej zderzak nawet bardzo nie widać było. Standardowo:
- dogadamy się, zadzwonię po męża on się na tym zna bla bla..
- ok
No i zadzwoniła po męża. Facet widać, że pospolity lubelandianin jebany cwaniak od razu z wejścia - bluza kaptur buja się że zrywa chodnik faja w ryju. No ale ok.. ogląda i mówi:
- no wie pan nic się tu bardzo nie stało tam pęknięty zderzak coś tam.
- no dobra to ile pan chce za to?
- a ze 300 zł zderzak 100 za wymianę i ze 100 za lakierowanie.
- yyyyyyyy? a który rocznik samochodu?
- 96r ale wie pan do tego modelu drogie części.
(szybko na neta na telefonie zobaczyć ile zderzak do tego złoma i okazało się że za 30 zł można kupić) >.<
- panie może być tak że ja panu ten zderzak wymienię i będziemy kwita?
- no wie pan fum fum fum bla bla bla ale to koszty coś tam.. no ale dobra..
Mija 3 dni pojechałem do gościa kupiłem zderzak (nowy pod kolor żeby się nie pruł) wymieniłem wszystko pięknie ładnie, a on do mnie z tekstem:
- albo wie pan co? zgłośmy to do ubezpieczalni.. bo to tak na dziko, tak nie można..
- yyyyyyyyy? x2 wtf?
- no wie pan chodź pan spiszemy oświadczenie, pan weźmie ten zderzak odkręci i zabierze.
- no dobra to ja rozkręcam ten złom i stawiam na pustakach radź sobie pan, a oświadczenie to pan masz wiec spierdalaj jebany lubelaku.
I pojechałem do domu. Nie zapomnę tylko jak żona tego złamasa powiedziała:
- no przecież my chcieliśmy dobrze.
Myślałem że ją tam zajebie gołymi rękami.. nie dość że jej tylko kurwa zderzak pękł, wymieniłem 200zł poszło w pizdu ( nie przelewa mi się od jakiegoś czasu) to jeszcze mój przód cały skasowany i zniżki na ubezpieczenie obcieli o pare %% no kurwa ostatni raz taka akcja. Nie odpuszczę kurwa jebanym prostakom do chuja. Będę tępił tych zjebów z lublina póki nie umrę kurwa. 4 raz się przejechałem na nich. Wystarczy. Wysadzić to miasto, nasrać i przyklepać.
"Kraj piękny tylko ludzie kórwy" - oj tak.

Sory jak kogoś z tego popieprzonego miasta obraziłem, wyrobiłem sobie już po prostu zdanie o 90% ludzi z tej dziury.

Co poza tym u mnie? wszystko dobrze :D przytyłem parę kilo przez zimę, ale to norma :)

Z A. mi się układa w szkole w miarę też :)

Co wam dziś zagram?
Two Thirds & Faint - Epiphany (Ghosts Of Paraguay Mix) -
http://www.youtube.com/watch?v=HenJkOYY1A8

Jeden z najlepszych kawałków jaki słyszałem eva. Mogę tego słuchać w nieskończoność i chyba właśnie dlatego słucham tego na dobranoc :p hehe

3m cie się ciepło i do zobaczyska :) obiecuje że next wpis będzie bardziej pozytywny!