poniedziałek, 9 lipca 2012

Bo ludzie umierają.

Piękne lato. Co dzień tak gorąco że ledwo człowiek siedzi, ale chyba o to chodzi nie? Spaliłem się na piękną czerwień ledwo usnąłem, ale chyba o to chodzi nie? Jezioro piękne miejsce do którego zawsze się wraca. Hehe można też parę razy dziennie ;p Tylko że.. wszystko pięknie ładnie, żyjemy, poznajemy ludzi i bawimy się z nimi, żenimy się, wychodzimy za mąż, ale też przemijamy - umieramy odchodząc w niepamięć.. ;/ i co najgorsze to wszystko nasza wina. Ładnie zaczął się ten dzień, poniedziałek dziewiątego lipca anno domini bla bla 2012 zawiozłem mamuśkę do pracy bo wróciła z nad morza w ogóle taka ucieszona i pełna pozytywnej energii (nie obyło się bez komentarza - ale tu bałagan) mniejsza o to. Zawiozłem ją i wróciłem do domu - spać ;p no co! wakacje są! człowiek wstaje po jedenastej i w ogóle mu się nic nie chce.. leni się całe dnie bez celu marnując czas - cenny czas i cenne minuty swojego życia. Wiesz kiedy umrzesz? ustaliłeś sobie  datę pogrzebu? zaprosiłeś wszystkich? Szczerze wątpię w takie rzeczy bo nikt nie chce umierać. Budzi mnie telefon, dzwoni mamuśka - odbieram "mam dla ciebie dwie wiadomości 1 - wiesz że masz posprzątać i w ogóle? tak tak bla bla. 2 - wiesz że Zbyszka Kaktusowa umarła?" i tu o kurwa. Matka mojego kumpla i moja wychówka ze starych dobrych czasów jak się jeszcze miało blisko do szkoły, super kobitka uczyła mnie przyrody jeszcze wtedy.. Krzyczała na nas i śmiała się zawsze z naszego dziwnego poczucia humoru. Kurde czemu ona? Pytanie na co zmarła? Na to z czego moja wyszła.. Dokładnie to samo. Wiedziałem, że jest chora i w ogóle ale jak ostatnio ją widziałem to dobrze wyglądała. Pogrzeb w środę. Nie rozumiem.. czemu jednym dana jest ta druga szansa a innym nie? Chociaż w sumie.. ona ma już spokój. Nic już jej nie wadzi.. śpi sobie grzecznie nie mając już żadnych problemów. Czasami też bym tak chciał - dziwne co? A jednak. Ci którzy nie żyją nie mają już tych problemów co my, po prostu śpią i nie mają już żadnego działu w tym co ma się dziać pod słońcem. Fajna perspektywa patrząc na życie jako na ciągłą walkę o przetrwanie, pogoń za wiatrem i marność. Jednak wraca pytanie - kto chce umrzeć? Tak na prawdę to nikt, każdy chce dobrze żyć i być szczęśliwym. Czy to tak dużo?

Mi się jak do tej pory udaje choć trochę cieszyć się z życia, ale co to za życie!? Nic specjalnego, jestem jednym z miliardów ludzi na ziemi niczym bardzo się od nich nie różnię i pewnie nic szczególnego w swoim życiu nie osiągnę co byłoby godne zapisania na kartach historii. Cieszę się z tego że moja Rudowłosa pani nareszcie wyrwała się z tej dziwnej sytuacji która pojawiła się w jej życiu, cieszę się że mogę ją widywać mimo że rzadko ale jednak, cieszę się że mogę jej dać choć trochę ciepła kojącego ból. Z nią było podobnie - część jej serca obumarło i pewnie nie prędko się zregeneruje, blizna pozostanie jej na lata. Da radę, jest silna! Ja w to wierzę.

Bullet For My Valentine - Heart burst into fire
http://www.youtube.com/watch?v=0n3cUPTKnl0
Świetna gitara.. mnie po prostu niszczy.

Bullet For My Valentine - Curses
http://jerko92.wrzuta.pl/audio/93yZCikJzJ7/bullet_for_my_valentine_-_curses

Green Day - Viva la gloria! (little girl)
http://kurczak-wielkanocny.wrzuta.pl/audio/4UcZYSkx6ky/green_day_-_little_girl

Na dzisiejszy humor. Kończę zanim do mnie dotrze, że to wszystko bez sensu..

1 komentarz:

  1. Wiesz, ze to byl chyba Twoj najmutniejszy wpis?
    Czytajac czulam, jakby emocje Cie opuscily i jakbys byl daleko. Nie w znaczeniu doslownym oczywiscie. Zaczynasz miec niewesole mysli, chociaz niedawno jeszcze byles pelen entuzjazmu... Oby Ci sie ulozylo :) nie lubie nikomu mowic: bedzie dobrze, nie smuc sie albo nic sie nie stalo czy tez jest mi przykro. Nawet jesli sa to szczere slowa to zawsze mam wrazenie, ze w niczym nie pomoga. Dlatego zycze Ci po prostu, zebys sie trzymal :)

    OdpowiedzUsuń