wtorek, 17 lipca 2012

Niespokojna dusza.

"Z moich fundamentów wiary pozostała garść trocin
Tu ludzie piją więcej niż są w stanie wypocić
Życie pędzi jak pocisk, nie jesteśmy już młodzi
Już dawno ludzka głupota przestała wzbudzać mój podziw
Bez bliskich i rodzin bylibyśmy nikim
Wóda, narkotyki, przemoc, agresja i krzyki
Mam też swoje strzygi, ciągle stawiam im opór
Jak mój człowiek, Szelma Szellerini, wydycham niepokój
Jeśli chodzi o wrogów to jest jeden największy
Czort z którym nie pomoże wygrać siła mięśni
Nie pomogą pięści, ból wykrzywia usta
Co dzień patrzę mu w pysk, w odbiciu lustra
Samotność i pustka, rzeczywistość szara
Zdeptane sumienie, mara, paranoja, marazm
Wielu woli się zalać, bo świat jest straszny
W poszukiwaniu szczęścia wyruszają na dno flaszki."





Jak komuś już powiedziałem, ten fragment zaśpiewany przez Słonia mówi o moim obecnym stanie więcej niż większość ludzi widzi na co dzień. Nigdy wcześniej nie byłem tak rozdarty, nigdy wcześniej życiowe wybory tak nie bolały. Ech.. Wszystko się ułożyło i jest miło tylko jak zwykle jest jakieś "ale". Jakby to było gdyby mogło być dobrze cały czas?


Piękne oczy, piękny biust.. i cuda z ust. Muszę coś dodać? Nie spotkałem w życiu takiej dziewczyny jak ta..  Wszystko czego bym chciał, a nawet więcej. Czemu musiała się pojawić przeszkoda? Ja się grzecznie kurwa pytam na chuj kłody pod nogi? Tak. Jak się to skończy? Nie mam pojęcia.. Znalazłem świetną dziewczynę, mądra i ładna - rzadkie połączenie, choć nie jest jakąś mis świata to jest piękna :) 


Co mam powiedzieć? Kocham cię? Myślisz że przez telefon to jest to samo? Tak samo? Nie! Chciałbym być teraz przy tobie, a nie pisać ten pieprzony wpis na blogu! Rozumiesz? Pytasz czy sobie czegoś nie zrobiłem - mam wielką ochotę się pociąć, tak jak za starych dobrych czasów patrzeć jak krew pięknie spływa po ręce..


Co mam wybrać? Szczęście tu i teraz na nie wiem jak długo i wojnę w domu czy ciszę i spokój i twój płacz w tle? Hah! gorzej być chyba nie mogło.. czemu? Bo żadna odpowiedź nie jest dobra. Pierwszy raz stoję przed wyborem z tylko jedną możliwą odpowiedzią. Nigdy nie miałem takiego dylematu. Chciałem twojego szczęścia. Chciałem miłości. Chciałem by marzenia stały się prawdą.. Jak to było? Jakoś zbyt łatwo nam to przychodzi.. Wiedziałem, że gdzieś pojawi się haczyk, że w którymś momencie życie nie da o sobie zapomnieć i da mi znów po ryju.


Świetnie się bawiłem na imprezie.. mimo że krótko to było super! Ech.. Poznałem bliżej nie tylko ciebie, ale też twoją rodzinę - mamę, tatę, braci i babcię. Przy okazji też Perełkę i paru jej kolegów. Poznałem ciepło tego domu, to że byłbym w nim bardzo mile widziany za każdym razem gdy przyjadę. Poznałem ciepło twego ciała, mimo że wymarzliśmy wtedy strasznie to byłem i jestem szczęśliwy. Chcę tego, chcę szczęścia. Wierzysz mi? 


Nie żałuję. I nie chcę żebyś płakała. Obiecaj mi, że nie będziesz płakać... Jesteś wyjątkowa i mówię ci po raz kolejny - jeśli chcesz możemy być razem. To zależy tylko od ciebie. Ja jestem gotów. Jestem tu i czekam na ciebie. 




Nie daj mi marznąć...


Łzy - Oczy szeroko zamknięte
http://www.youtube.com/watch?v=IO1evhvjJZs


Łzy - Agnieszka
http://www.youtube.com/watch?v=sc9tpUUjFF8




Ps. Miał to być miły wpis, pełen szczęścia i miłości. Miało bić od niego pozytywną energią. Musiałem zmienić jego treść.. przepraszam.



4 komentarze:

  1. Nie przeczytałam jeszcze wszystkiego, ale obiecuję że nadrobię.
    Chciałabym Cię zaprosić także na moje dwa blogi :D
    http://pijana-szczesciem96.blogspot.com/
    http://bitwa-o-marzenia.blogspot.com/ <-- ten dopiero zaczęłam :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Już przeczytałam wcześniej wpis, a czytając ponownie teraz znów mi się zakręciły łzy w oczach... Bo to jest smutne, co tu piszesz... Wiesz, nie wiem za bardzo o co chodzi, ale piszesz że masz wybór - to albo to. Ja Ci nie poradzę, minęło trochę czasu więc może już zdecydowałeś lub sytuacja uległa zmianie.

    ,,Nie żałuję. I nie chcę żebyś płakała. Obiecaj mi, że nie będziesz płakać... Jesteś wyjątkowa i mówię ci po raz kolejny - jeśli chcesz możemy być razem. To zależy tylko od ciebie. Ja jestem gotów. Jestem tu i czekam na ciebie.

    Nie daj mi marznąć...''

    - to jest chyba najpiękniejsze, co napisałeś kiedykolwiek na swoim blogu. Naprawdę... I te ,,Nie daj mi marznąć" - aż mi się coś przypomniało, czego pamiętać bym nie chciała ;P
    Ale wiesz... nie znam Cię, ale już Cię cholernie polubiłam :) Życzę Ci, byś znalazł dobre wyjście z tej sytuacji. Trzymam kciuki ^^

    PS. Nie tnij się, nie namawiaj mnie do złego ;)
    A na poważnie... jeśli to ma Ci przynieść ulgę? To może... Dobra dobra, sama jeszcze się nie odzwyczaiłam i głupoty pierdolę. Po prostu nie rób tego, jeśli potem masz żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko sie spotyka chłopaków, którzy okazują swoje uczucia, wetet jeżeli jest to na blogu. Piękne słowa do swojej dziewczyny, pamiętaj, że 'miłość przezwycięża wszytko'

    OdpowiedzUsuń