poniedziałek, 21 maja 2012

Ty nie żyjesz tylko farcisz...

"Ty nie żyjesz tylko farcisz - ty farcie pierdolony!" Tekst który słyszę wybitnie często i szczerze przyznam, że się z tymi słowami zgodzę. Założysz się ze mną kto wygra dzisiejszy mecz? wyciągaj pieniądze bo na pewno przegrałeś.  Idę na egzamin "na Jana" nic totalnie nie umiem, nawet ściąg nie mam i co? Jak co, piszę jakieś pierdoły totalnie bez pojęcia o temacie, leję wodę. 4 - pomyślałem sobie wtedy, że mój fart zagina czasoprzestrzeń bo to nie było realne, a co ciekawe widziałem swoją pracę potem i sam nie wierzyłem że ja to napisałem. Matura? pisałem parę lat temu, PL - dostałem ten sam temat na pisemną z którego uczyłem się na ustną, to tylko przykład bo z resztą przedmiotów było podobnie. Pierwsza praca? ok 3,5k zł/miesiąc fakt tylko przez wakacje ale znajdź mi kogoś kto w pierwszej pracy dostał więcej na miesiąc. Druga praca? Parę miesięcy na taśmie podstawowego 1,5k zł + 0,5k zł premii na miesiąc. Muszę coś dodać? I nie, nikt mi nie załatwiał roboty, sam znalazłem. W sumie głupio się trochę czułem zarabiając tyle co ojciec mimo posiadania zerowego doświadczenia zawodowego. W totka zagrałem tylko raz, kupiłem "chybił - trafił" za 2zł, wygrałem 230zł trafiłem czwórkę. Nie grałem więcej nie chciałem naciągać szczęścia bo było mi go wtedy potrzeba bardzo dużo w sumie tak jak potrzeba mi go dzisiaj. Może zagramy w karty? Potrzeba mi trochę pieniędzy i chętnie cię ogolę skoro masz ich za dużo.

Tylko jest małe Ale. Kto ma szczęście w kartach? Chyba nie muszę odpowiadać na to pytanie większość ludzi wie o co chodzi.

Aaaaaaaa zapomniałem napisać jak się kończy nadużywanie farta - nadużyłem go w tamtym tygodniu, skutek? 3 razy dmuchałem psiarni jak prowadziłem w ciągu 2 dni >.<

Może dziś coś na wesoło? O tym jak bardzo irytują mnie baby za kierownicą? ;D nie no bez jaj, ale przeginają ostatnio pałę. Jedzie sobie człowiek spokojnie, a tu nagle baba! no widać że baba bo na każdym skrzyżowaniu zamula bo się maluje, nie miała kiedy! Oo a wybitnie perfidny przypadek to 2 baby jadące samochodem i gadające ze sobą. Muszę skomentować?
Parking, prywatny parking - na pilota. Miejsca od cholery i jeszcze trochę, no! To co będzie sobie żałować jedna z drugą? na miejscu dla czterech samochodów stoi dwa, a co! 2 x peugeot 206 szczyt. Muszę sobie załatwić naklejki z karnym kutasem takie o średnicy 50 cm na przednią szybę. Moment się wtedy nauczą parkować. Wrrr zdenerwowałem się tylko ;D a miało być na wesoło.

No to proszę na wesoło - idę pod prysznic, otwieram drzwi a tam współlokatorka w całkiem ładnym wdzianku z wody. ^

Ten czarodziej co uczył się lewitacji skacząc po frugo to dziwny gość był. Jak to by powiedział Laska - człowiek którego ojciec jest królem sedesów? "ej człowieku Puść go" ^^ haha

Sarkazm - jedyne co pozostało do obrony przed bandą debili plątającą się wszędzie, na każdym kroku i za każdym rogiem.

Po co mi to skoro me życie to cienka nić,
po co mi to skoro muszę ciągle kpić.
Skąd mam wziąć sens,
by naczerpać życia darmo?
Dokąd mogę dziś iść?
By nie spotkać znaku "marność".

Wszystko przepadło, zostało mi zabrane,
bez pamięci, bez tabliczki pochowane.
Ten smutek i rozpacz,
zabij - nie przebacz.
Stłucz wódkę i podpal
wtedy wyjdzie nowa zwrotka:

To amnezja, porażenie
biała karta - narodzenie.
Dziś zaczynam, dziś się zmienię
i zakończę to zmartwienie.
Wezmę kartę i podpiszę
nowy rozdział krwią rozpiszę.

Krwawa jatka czeka umysł
siły woli czas dziś użyć.
Funkcjonować znów normalnie
z myślą że to uleczalne.
Wyjść naprzeciw tym problemom
i odmienić część życia swego.

Koniec tej szopki dziś zapowiadam,
krótka znów będzie ma pierwsza zasada:
Cieszyć się życiem, uśmiechać do ludzi
będąc wciąż sobą - maskę wyrzucić.
A radość i szczęście do mnie powróci
gdy szlakiem miłości dziewczyna zanuci.


"Ludzie na cudze cierpienia są ślepi,
jakby ktoś im pozaszywał drutem kolczastym powieki."

Czemu ten cytat? Sam nie wiem ^ i nie wiem czemu lubię ten kawałek. Może dlatego, że jest na swój chory sposób autentyczny?






1 komentarz:

  1. Podoba mi sie ten fragment:
    Cieszyć się życiem, uśmiechać do ludzi
    będąc wciąż sobą - maskę wyrzucić.
    Bo jest to samo, do cholery, co postanowilam. Nie uda mi sie ale trudno. Z dnia na dzien sie nie zmienie...

    Jestes fartowcem co? A myslales kiedys o karmie czy cos w tym stylu? Ty dostajesz cos dobrego a potem pomagasz. Na przyklad wygrywajac na loterii moglbys czesc kasy przeznaczyc na schronisko dla psow. To znaczy wiesz, ja jestem za tym, by pomagac, do niczego nie namawiam. ;) ale czasem po takiej pomocy mozna dostac cos w zamian
    Pzdr i bardzo dziekuje za dodanie nowego posta tak szybko.

    OdpowiedzUsuń